Fantastyczne Fiordy!

Blog o magicznej grze o koniach

Fantastyczne Fiordy!

Powracam wraz z prezentacją nowiutkiego modelu koni fiordzkich oraz nieco poprawionym stylem! Planowałam Was nieco znudzić przydługim wstępem, jednak z racji rozciągania tworzenia tego wpisu na kilka dni… Po prostu straciłam na niego wenę. Przejdziemy więc od razu do rzeczy – najważniejszych informacji o nowych koniach!

Jak nazywa się nowa rasa?
Norweski koń fiordzki!
Gdzie go znajdę?
Jeden z nich dostępny jest w Forcie Pinta, a dwa w Valedale.
Ile kosztuje taki koń?
Okrąglutkie 850 Star Coins.
Jaki muszę osiągnąć poziom?
Jedynie 6! Możesz także kupić jednego z fiordów w Forcie Pinta, który przez kilka najbliższych tygodni dostępny będzie bez żadnych wymagań poziomowych.
Jakie są dostępne kolory?

Coś jeszcze muszę wiedzieć?
Po pierwsze, koń fiordzki to rasa odporna na zimno. A to oznacza, że nie przeszkadza mu temperatura w Dolinie Ukrytych Dinozaurów. Ponadto zwierzę to ma w sumie aż OSIEM różnych stylów grzywy i ogona, które można wybrać u końskiej stylistki. Dzięki temu koń fiordzki ma cztery różne warianty odjazdowych grzyw – oprócz tych podstawowych, które mają wszystkie konie.

Niewiele ras jest tak kochanych i rozpoznawanych, jak nieustraszony norweski koń fiordzki, który jest prawdziwą ikoną w świecie koni, łącząc w sobie muskulaturę konia pociągowego i zwinność mniejszych ras, a także posiadając sylwetkę przywodzącą na myśl prehistoryczne malowidła jaskiniowe. 

Koń fiordzki to jedna z najstarszych ras na świecie. Dowody znalezione w miejscach pochówku wikingów sugerują, że konia tego oraz zwierzęta najbardziej z nim spokrewnione oswojono i hodowano selektywnie już ponad 2000 lat temu.
Dziś wszystkie podstawowe maści koni fiordzkich mają bułany gen rozjaśnienia: gniada, kara i kasztanowa. Niewielka część tych zwierząt wykazuje również wpływ genu kremowego, którego najrzadszą odmianą jest kvit” (po norwesku biały”) z podwójnym, kremowym genem rozjaśnienia. Najbardziej rzucające się w oczy jest charakterystyczne ubarwienie tych zwierząt – ciemny pasek na grzywie i ogonie, a także paski na nogach i kłębie. 

Koń fiordzki naprawdę nadaje się do wszystkiego. Jest dość wytrzymały, by pracować w polu i w lesie. Jest też świetnym wyborem, jeśli chodzi o przejażdżki rekreacyjne i zawody. Dzięki swojemu łagodnemu usposobieniu (nic go nie przestraszy!) zwierzę to jest popularnym wyborem do nauki jazdy, a także jeździectwa terapeutycznego. Tym uroczym zwierzętom niestraszne nawet najcięższe warunki, wiec bez względu na to, czy Twoje przygody przywiodę Cię do mroźnej Doliny Ukrytych Dinozaurów, czy na wyboiste szlaki Mistfall, koń fiordzki będzie idealnym wyborem!

Prezentacja animacji

Stała się ona stałym elementem moich omówień – tym lepiej, bo znalazło się zastosowanie dla kanału, który w przeciwnym wypadku leżałby sobie odłogiem i zbierał metaforyczny kurz. A może cyfrowy… 
Mniejsza o to, zapraszam do oglądania!

Stęp

Kłus

Galop krótki

Galop długi

Cwał

Skoki

Dębowanie

Zatrzymanie

Cofanie

Idle

Bujna grzywa!

O ile faktem jest, że style fiordzkiej grzywy łączą w sobie zarówno wierność poprzednim wersjom jak i dbałość o detale, o tyle nie można tego samego napisać o ogonie. Chyba, że zamierza się przesadnie komuś podlizywać. Jest on co prawda o wiele bardziej znośny w przypadku najjaśniejszego obecnie przedstawiciela rasy, stąd gorąco polecam skuszenie się właśnie na niego. Albo zmianę grzywy. Uwaga! W przypadku nowych modeli jest pewna różnica – niezależnie od wybranego stylu grzywy (jednej z 4 unikalnych dla rasy) zmianie nie ulegają już grzywka ani ogon. Jeśli więc pragniecie pozbyć się tzw. szczoty, musicie poświęcić nieco uroku swojego nowego nabytku. 
Czas, abym napisała coś o własnych odczuciach, prawda? Zgodzę się tutaj ze sporą częścią graczy, gdyż rzeczywiście nowy model fiorda powraca do bardziej disney’owskiego przedstawienia zwierzęcia. Nie jest to jednak wielkim minusem, a dla niektórych może nawet wcale nim nie być. Koniki jak najbardziej wpasowują się w ogólną stylistykę gry oraz uroczo się poruszają.
Mają też wiele wartych uwagi detali, choć nie sposób pozbyć się wrażenia, że “od zada w dół” pałeczkę przejął mniej doświadczony projektant. Ogony (po raz kolejny) są po prostu kiepsko wykonane, przypominając bardziej roztapiające się lody włoskie niż końskie włosie. Niektóre zarysy mięśni oraz cienie również nie powalają wykonaniem. Przez moment sama zastanawiałam się czy aby nie nabyłam swojego Wiórka Kokosowego (CocoChip) wyłącznie na potrzeby tego wpisu…
Ale wybrałam się z nim na sesję i dosłownie zauroczyłam wyrazem jego pyszczka. Przynajmniej w moim odczuciu, prezentują się one o wiele lepiej w porównaniu do posiadanych przez poprzedników. Nie ma również większego problemu z dobraniem zestawu dla wierzchowca i siebie samego – fiordy świetnie prezentują się w niemal wszystkim! 
Czy warto zaufać więc zdjęciom i skusić się na nie tak skromny wydatek? –Jak najbardziej, gdyż sporo nad nimi siedziałam. To już pozostawię w Waszej kwestii, licząc, że przygotowana przeze mnie prezentacja w jakimkolwiek stopniu ułatwi Wam decyzję. A jeśli zatrzymacie się na etapie wyboru maści, bierzcie tego, który pierwszy wpadnie w oko, niezależnie ilu graczy na nim zasiada.
Dla całej reszty, mam nadzieję, dumnych nabywców – miłego i owocnego trenowania!
P.S. W sprawie gazetki… Najwyraźniej nie mamy co liczyć na pojawienie się numeru 3 do końca miesiąca, a nawet do końca roku! Co jest powodem? Wstrzymanie wydawania tytułu, niestety nie wiadomo czy przez wzgląd na sprzedaż czy też inne ewentualne komplikacje. Pozostaje trzymać kciuki, że polska wersja magazynu doczeka się swojej kontynuacji w 2019. 

Post ze starej strony.

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *