Łapanie ducha!

Blog o magicznej grze o koniach

Łapanie ducha!

Nie spałam, szukałam. Opłaciło się!
Dzisiaj o 12 złapałam naszego dzikiego Mustanga. Wystarczyło zrobić u niego zadanie,
pojechać do Tori i obmyślić plan. W prezencie od niej dostałam też ten piękny kapelutek, 
który dumnie nosi mój mustang. Kapelusz jest naprawdę, naprawdę genialny.
Ale do rzeczy. Nie musiałam czekać kolejnej godziny, Spirit czekał tam, gdzie poprzednio.
W moim przypadku, w Zielonej Dolinie. Ruszamy więc na przygodę. Z jabłkiem w plecaku!

Dla ciekawych 

Wypada też się wybrać w trasę!

Podsumowując

Żeby zdobyć reputację podziwiana, należy spotkać Mustanga i wykonać zadanie od niego
dokładnie 24 razy. Mi to zajęło od środy, do dzisiaj, godziny 12. Ale nie musicie się tak śpieszyć!
Tori, która dała nam zadanie rozpoczynające całe poszukiwania, będzie na nas czekała z prezentem, co każdy etap reputacji z Mustangiem. Wystarczy pojechać i z nią porozmawiać.
Przy rozpoczęciu zadań otrzymamy sukienkę na specjalne okazje, wzorowaną na tej, którą
główna bohaterka serii Spirit Riding Free, Lucky nosiła w dniu poznania Spirita.
Po zdobyciu 500 pkt, czyli osiągnięciu poziomu “towarzyska” dostaniemy botki mamy Lucky.
1500 pkt, czyli “lubiana” zapewnia nam koszulkę z Miradero.
3000 pkt, etap “popularna”. W nagrodę otrzymamy flo dla naszego konia.
Wreszcie, po zdobyciu 6000 pkt, czyli osiągnięciu “podziwianej”, Tori wynagrodzi nas 
kapeluszem dla konia. Tego się akurat nie spodziewałam nigdy otrzymać~
Przy okazji, dziewczyna wyjaśni nam, co musimy zrobić, żeby otrzymać Mustanga.
Jest jeszcze jedno, ostatnie zadanie. Gdy już kupimy jabłko i wręczymy je dzikusowi, należy 
udać się do stajni i go dosiąść. Z nowym towarzyszem udajemy się ponownie do dziewczyn, 
które zachwycone swoim idolem, podarują nam koszulkę z jego podobizną!
Wracając do konia:
Po sprezentowaniu jabłka, pojawi się w naszej stajni lub na padoku. Od razu na 15 poziomie,
zgodnie z opisem. Będzie miał na imię po prostu, Mustang. Widać DreamWorks miało zastrzeżenia.
Sprzęt, zmiana grzywy i imienia odpadają. Ale przynajmniej ma swój wyjątkowy urok!
No dobrze, jest jeszcze coś. Tak jak widzicie na wcześniejszych zdjęciach, dębuje całkiem wysoko.
Jest to animacja, którą tylko ten koń posiada. Zamiast brykania, pod spacją.
W innych aspektach nie różni się niczym od reszty swojej rasy. 
Wygląda na to, ze ja już mam wolne od poszukiwań! 
Trzymam za Was kciuki, obyście jak najczęściej wpadali na Mustanga.
Do napisania~!

Post ze starej strony.

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *