Zajawkowe trio



Dzisiaj środa oraz 3 dzień roku szkolnego dla większości z Was. 
Może właśnie przez to, na osłodę otrzymaliśmy w poniedziałek pewną zajawkę? Jej znaczenie 
dało się poznać od razu, jednak nadal, do samego końca liczymy, że Star Stable nas zaskoczy.

Spośród wszystkich teorii na temat co przedstawia poniższe, rozmazane zdjęcie, najczęściej
wymieniane były nowe maści mustanga, hanowera oraz sportowego fryza. Niektórzy jednak
wspominali także o odnowieniu koni andaluzyjskich... Kto więc miał rację?



Wygrała  drużyna nowych  maści co oznacza,  że andaluzy jeszcze  poczekają na swoją odnowę.
Mogłabym rozwijać  nieco ten wątek,  jednak o wiele ciekawsze  będą dla Was nowe karty koni,
które zostały  odświeżone wraz z ogólnym  wyglądem SSN*!  Z jednej strony mnie to cieszy, w 
końcu są teraz przyjemniejsze dla oka, zaś z drugiej, miałam o wiele więcej roboty niż zazwyczaj.




Ale nie mogę narzekać, w końcu sama wpadłam na ten pomysł przy pierwszym takim odcinku.
Jak mawiają, rezygnowanie jest dla słabych. Kto więc jest słaby? Na pewno nie ja. 

Wybór konia


Na biedę w grze nie narzekam, toteż łatwo przyszła mi decyzja o spełnieniu swojego kaprysu, 
jakim jest kupno chociaż jednego, nowego konia. W trakcie oglądania najbardziej urzekł mnie 
mustang. Może i ombre ma kiepskie, ale nadrabia swoją wyjątkowością. Niestety, zauroczenie 
okazało się przelotne. Głównym winowajcą było przeczucie, że koń ten zwyczajnie nie pasuje do
 niczego, nawet do samego siebie. Nie chciałam co prawda wydawać pochopnych osądów, więc 
nie zważając na niechęć wstania z łóżka, zawlokłam się do swojego najdroższego (komputera) i 
szybciutko objechałam wszystkie stajnie, które otrzymały nowych lokatorów. Skończyło się na 
tym, że... Kupiłam fryzyjczyka. Przemogłam swoją niechęć do skarpet w wydaniu SSO jedynie 
przez wzgląd na tę iskrzącą piękność. Nie, nie ma on typowego połysku, a jego maść od razu
 skojarzyła mi się z tłem bloga, w co jednak nie będziemy dalej wnikać. Okazuje się on jednym
z najciemniejszych przedstawicieli swojej rasy (wersji "w ciapki" przebić się nie da, jednak jest
ona matowa i zdecydowanie mniej ciekawa). Jeśli nadal mało Wam plusów, od siebie dodam, że
jest bardzo, BARDZO fotogeniczny. I inspiruje mnie do tworzenia kompletów, a to moi kochani
równie bardzo rzadkie. Ale i dobre, gdyż jeden z nich pojawi się już niebawem.



Co z karmelkiem


Czyli z hanowerem, który po 4 tygodniach miał się przenieść z Fortu Pinta. Otóż wreszcie się na
to zdobył i od dzisiaj spotkać go można w Winnicy, tuż obok jego karego przyjaciela. Zmiana
nie ominęła także jego wymagań, od teraz do jego zakupu wymagany jest 14 poziom postaci.

*


Jeśli jesteście ciekawi jak to wszystko wygląda w oryginale, zapraszam do najnowszego 
odcinka. Wystarczy, że klikniesz w obrazek poniżej. Miłego oglądania!


3 komentarze:

  1. Mój najbardziej ulubiony blog o SSO :3

    OdpowiedzUsuń
  2. A moim zdaniem właśnie mustang jest najlepszy xD Fryz, o którym mówisz, wydaje mi się nieciekawy, taki pospolity a mustang ma nietypową maść (chodzi mi głownie o grzywę i ogon) oraz ma barwę, która podoba mi się u koni i te kare wykończenia nóg są cudne.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ten mustang pasuje do samego siebie xD I pasuje też do kilku zestawów z siodłami typu sportowe siodło Kalltersów i takimi ,,puchatymi" czaprakami. On jest po prostu wyjątkowy i przez to moim zdaniem jest uroczy.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za chęć podzielenia się swoimi uwagami i opinią! Proszę jednak o zastosowanie się do poniższych zasad:

• nie spamuj
• szanuj autorów oraz innych komentujących
• staraj się zachować poprawność językową

Jeśli chcesz pozostawić reklamę swojego bloga - jak najbardziej, ale poświęć choć moment na nawiązanie do posta, który komentujesz.