Nie tak nowe konie.

Dzisiaj środa!
A to oznacza aktualizacje. Konkretnie - powitamy kuce Walijskie
I znowu Dorian miał rację 💕

Wracając do tematu, kto z Was sumiennie, dzień w dzień odwiedzał Hermita (i wykupił nockę przy dodaniu PKK - szczegół) już dzisiaj otrzyma zadanie "Kwestia zaufania"
(515 pkt reputacji się kłania)

Zaś dla całej reszty - fragment rozmowy z pustelnikiem:


Czegóż się żeście spodziewali? Adopcji? Może do tego dopłata? 
Oczywiście, że będą płacić...
 Hermitowi... 
A konkretnie - my będziemy. 

Lecz nie lękajcie się! Nowe wierzchowce będą tego warte.
Znaczy oby... Bo póki co wygląda to mało ciekawie.

Super, mogę kupić ale... Gdzie są konie?

Ta pustka oczywiście zniknie ale to dopiero po zakończeniu aktualizacji.

Póki co mam dla Was kilka informacji:
- kuce są dostępne od 1 poziomu,
- znajdziecie je u pustelnika, w Południowym Kopycie,
- aby je kupić wymagana jest reputacja "towarzyska" (500 pkt) u Hermita,
- kosztują 790 SC,
- są tej samej szybkości co inne kuce na wyspie Jorvik,
- na początek dostępne są 3 maści: kara, izabelowata oraz gniada,
- wyglądają uroczo!


Do tego pojawiły się nowe ubrania oraz do DZW powrócił targ koni.
I kilka rzeczy, o których SSO nie napisało ;)

Mianowicie:
- zniszczony most w Nowej Grani (koło trasy wyścigu) prowadzący do... PKK!
- odkrywając wspomniane Kopyto, mogliście zauważyć, że nie pojawiają Wam się nazwy niektórych lokacji. Teraz już tak! Więc lećcie odkrywać raz jeszcze. 



Zatem przygotujcie środki i widzimy się w Południowym Kopycie.

Dorian

1 komentarz:

  1. Odkąd je zapowiedzieli zastanawiałam się, jaka będzie ich prędkość i dlatego nie nastawiałam się na czekanie :D
    Fajna notka, z walijczyków najbardziej podoba mi się karus *O*
    Pozdrawiam <3

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za chęć podzielenia się swoimi uwagami i opinią! Proszę jednak o zastosowanie się do poniższych zasad:

• nie spamuj
• szanuj autorów oraz innych komentujących
• staraj się zachować poprawność językową

Jeśli chcesz pozostawić reklamę swojego bloga - jak najbardziej, ale poświęć choć moment na nawiązanie do posta, który komentujesz.